Drogi Czytelniku,

Cieszymy się, że odwiedzasz nasze serwisy internetowe. Nasz zespół redakcyjny cały czas pracuje nad tym, żeby móc dostarczać Ci jeszcze lepsze materiały dziennikarskie i oferować jeszcze lepsze usługi. Abyśmy mogli nadal to robić, potrzebujemy Twojej zgody. Dzięki niej będziemy mogli dostosowywać nasze strony pod Twoje preferencje i potrzeby oraz emitować Ci reklamy dopasowane do Twoich zainteresowań i zachowań w Internecie. Twoja prywatność i bezpieczeństwo Twoich danych są dla nas niezwykle istotne – nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień. Pamiętaj, że Twoje dane są u nas bezpieczne, a udzieloną zgodę możesz wycofać w każdej chwili zgodnie z naszą Polityką Prywatności.

W JAKIM CELU PRZETWARZAMY TWOJE DANE?

Twoje dane (w tym pliki cookies) wykorzystujemy w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych, w tym do badania Twoich zainteresowań i dopasowania do nich reklam na innych stronach www.

KTO JEST ADMINISTRATOREM DANYCH?

Administratorem danych osobowych jest Grupa WM Sp. z o.o.

JAKIE MASZ PRAWA?

Możesz w każdej chwili:

Więcej informacji nt. Twoich danych i naszej troski o nie znajdziesz w Polityce Bezpieczeństwa.

Nie pokazuj więcej tej informacji

Zator płucny jak nagły zabójca. Rocznie umiera 50 tys. osób

2015-07-31 13:00:52 (ost. akt: 2015-07-31 14:37:27)

Przez zator tętnicy płucnej rocznie umiera nagle nawet 50 tys. osób. Przez to powikłanie niespodziewanie zmarł biznesmen Jan Kulczyk.

Do zatoru tętnicy płucnej może dojść nawet po bardzo drobnym zabiegu chirurgicznym. Skrzep tworzy się w żyle, a następnie przemieszcza się do serca i dalej do płuc. Objawy podobne są do zawału. Przyspieszony puls, duszności, ból w klatce piersiowej.

Jak mówi lek. med. Ryszard Feldman, Naczelny Lekarz Szpitala Praskiego w Warszawie, ocenia się, że od około 8 do 10 proc. pacjentów przebywających w szpitalu umiera z powodu zatoru płucnego. Lekarze twierdzą, że choroba to jedno, a drugie to jej prawidłowe rozpoznanie. Z tym bardzo często jest problem, bo oznaki nie są typowe.
- Bywa tak, że pacjent zasłabnie i właściwie do tego się sprowadza ta choroba. Zasłabnięcie wynika z faktu, że gwałtownie spada przepływ przez układ krążenia, przede wszystkim układ krążenia płucnego - tłumaczy lek. med. Ryszard Feldman.

Prof. dr hab. Bogdan Hajduk podkreśla, że objawy, które występują, pomimo, że niepokojące, są niecharakterystyczne. - W umyśle pacjentów, a co gorsza lekarzy, na plan pierwszy wysuwają się inne jednostki chorobowe - twierdzi.

Marek Jóźwiak, wieloletni piłkarz Legii Warszawa, 10 lat temu miał zator po zabiegu przywodziciela uda. Wylądował na oddziale intensywnej terapii, gdzie w ostatniej chwili podano mu leki rozrzedzające krew. Wcześniej diagnozy były błędne.  Dieta, ćwiczenia i zdrowy tryb życia zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia zakrzepicy.


Źródło: TVN24/x-news

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ankan82 #1786490 | 37.7.*.* 31 lip 2015 17:11

    Na zakrzepicę zmarła również Kamila Skolimowska, nasza olimpijka w rzucie młotem z Sydney

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz