Jak leczyć chore zatoki?

2016-06-07 13:21:30 (ost. akt: 2016-06-07 13:42:46)

Zmieniająca się pogoda, przeplatające się ze sobą dni ciepłe i chłodne, sprzyjają zapaleniom zatok, które nieleczone mogą stać się bardzo uciążliwą dolegliwością. Warto być czujnym i nie bagatelizować niepokojących objawów.

Osłabienie organizmu w wyniku tzw. przesilenia wiosennego, dotyka wiele osób. W tym okresie brak odpowiedniej ilości słońca, a więc i witaminy D, dodatkowo zazwyczaj mało ruchu oraz niezdrowa dieta, przyczyniają się w znacznym stopniu do obniżenia odporności. To może być przyczyną łatwiejszego przeziębiania się i zapalenia zatok. Chore zatoki wymagają leczenia tak samo jak angina czy grypa, jednak wciąż wiele osób bagatelizuje objawy tej choroby i skazuje się tym samym na nieprzyjemne i uciążliwe dolegliwości.

- W pierwszych dwóch, trzech dniach możemy wspierać się sami. Możemy nos oczyszczać, nawilżać, możemy przyjmować witaminę C w różnej postaci. Możemy także sami sobie robić inhalację np. z rumianku lub olejków eterycznych. Niestety nie wszystkim to pomaga i bardzo często konieczna jest wizyta u lekarza – mówi dr n. med. Krzysztof Cecherz, ekspert laryngolog.

Zatoki to wolne przestrzenie w kościach twarzoczaszki, które, jeśli są zdrowe, wypełnia je powietrze. Ponieważ mają kontakt z jamą nosową, mówi się, że są one jej przedłużeniem. Zlokalizowane są wokół nosa i oczu. To w tych okolicach najczęściej odczuwa się ból w przypadku ich choroby. Wyściełane są błoną śluzową, która produkuje śluz, dzięki czemu skutecznie są oczyszczane i nawilżane. Zatoki pełnią istotne funkcje, między innymi chronią bardzo wrażliwe części twarzo- i mózgoczaszki przed urazami (tzw. strefy kontrolowanego zgniotu – pochłaniają energię uderzenia), nawilżają wdychane przez nos powietrze czy wpływają na modulację głosu (barwę głosu). Zaniedbanie leczenia zatok może mieć zatem przykre konsekwencje.

Najczęstszą przyczyną ostrych zapaleń zatok są infekcje wirusowe, czasami wywołują je bakterie, głównie z grupy gronkowców czy pałeczek grypowych. W wyjątkowych sytuacjach może dojść do zapalenia grzybiczego zatok. Szczególnie narażone są osoby z obniżoną odpornością, a także alergicy, astmatycy czy pacjenci, u których w związku z anomaliami budowy nosa wewnętrznego (np.: skrzywioną przegrodą nosa i przerostem małżowin nosowych) dochodzi do upośledzenia wentylacji i drenażu zatok. – Zapalenie zatok odczuwa się na różne sposoby. Jest to uzależnione od miejsca ich położenia. Zapalenie zatok czołowych objawia się przede wszystkim silnym bólem w okolicy czoła, który nasila się w trakcie schylania oraz nad ranem. Szczękowych charakteryzuje się bolesnością uciskową policzków czy zębów. Zaś sitowych – zatkanym nosem, a nawet utratą powonienia – wyjaśnia dr n. med. Krzysztof Cecherz. Ogólne dolegliwości, które towarzyszą chorobie to katar śluzowo-ropny, złe samopoczucie, uczucie rozbicia oraz brak apetytu.


Ostre, a tym bardziej przewlekłe, zapalenie zatok może wymagać zabiegu chirurgicznego. Wskazaniem do jego wykonania jest zapalenie zatok trwające ponad trzy miesiące. Objawiać się ono może między innymi: przewlekłą niedrożnością nosa, zaburzeniami powonienia, uporczywymi bólami głowy, katarami śluzowo-ropnymi. Najczęstszą stosowaną obecnie metodą jest tzw. funkcjonalna endoskopowa operacja zatok (FEOZ), która prowadzona jest drogą wewnątrznosową, tym samym nie pozostawia żadnych śladów na skórze twarzy. Za pomocą specjalistycznego instrumentarium, które jest wprowadzane do wnętrza nosa i operowanych zatok, lokalizuje się, a następnie usuwa zmienione zapalnie tkanki i poszerza się naturalne ujścia zatok nosa. Dzięki zabiegowi odzyskujemy prawidłową wentylację zatok.

Sposobem stosunkowo nowym i małoinwazyjnym jest tzw. metoda balonikowania (cewnikownia) zatok. Wykonuje się ją za pomocą giętkich prowadnic, na których są naciągnięte „baloniki”. Wprowadza się je do nosa i w okolice naturalnych ujść zatok. Baloniki poprzez rozpieranie prowadzą do poszerzenia tych ujść, co usprawnia wentylację zatok.

Jeżeli przyczyną wystąpienia zapalenia zatok jest krzywa przegroda nosa i/lub przerost małżowin nosowych stosuje się septconchoplastykę, czyli jej korekcję. Efektem tych zabiegów jest poprawa drożności nosa i przywrócenie prawidłowej anatomii nosa wewnętrznego.

newsrm.tv

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB