Jak złagodzić oparzenia słoneczne?

2016-08-03 09:00:00 (ost. akt: 2016-08-02 13:04:30)
Jak złagodzić oparzenia słoneczne?

Podczas opalania bez odpowiedniej ochrony możemy łatwo ulec oparzeniom słonecznym.

Autor zdjęcia: pixabay.com

W piękną słoneczną pogodę, która tego lata zdarza się tak rzadko, w pogoni za letnią opalenizną łatwo zapomnieć o właściwej ochronie skóry i przez to ulec oparzeniom. Wystarczy nawet krótko pobyć w pełnym słońcu, żeby na skórze pojawiły się zaczerwienienia, które świadczą o tym, że zostaliśmy oparzeni słońcem. Jak złagodzić te skórne zmiany?

Oparzenia słoneczne powstają, kiedy ilość promieni UV, działających na naszą skórę, jest większa niż jej bariera ochronna. Oparzenia słoneczne dzielimy na trzy stopnie, w zależności od tego, jak bardzo są intensywne. Objawy oparzenia pierwszego stopnia, występującego najczęściej, to silnie zaczerwieniona, bardzo wrażliwa na dotyk skóra i uczucie nadmiernego gorąca w oparzonych miejscach. Po kilku dniach skóra może zacząć się łuszczyć lub wręcz schodzić płatami. W oparzeniach drugiego stopnia do tych objawów dochodzą jeszcze pęcherze wypełnione płynem surowiczym, obrzęki skóry oraz częściowa martwica naskórka. Najpoważniejsze są oparzenia trzeciego stopnia, w których zniszczony zostaje nie tylko naskórek i skóra właściwa, ale też nerwy i tkanka podskórna. Ten rodzaj oparzeń stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia, ale na szczęście zdarza się stosunkowo rzadko. My zajmiemy się reagowaniem na ten najczęstszy rodzaj oparzeń słonecznych, czyli tych pierwszego stopnia.


Osoby o jasnej karnacji, czyli takiej z niską zawartością melaniny (pigmentu skóry), mogą się nabawić oparzeń pierwszego stopnia już po 15 minutach przebywania na ostrym słońcu. Im karnacja ciemniejsza, tym więcej pigmentu, co oznacza także większą naturalną ochronę skóry przed promieniami UV. Mimo to zawsze powinniśmy pamiętać o użyciu kremu z filtrem UV przed ekspozycją naszej skóry na słońce.

Kiedy już jednak „stało się” i zauważymy (oraz poczujemy) na naszej skórze objawy oparzenia słonecznego, możemy im przeciwdziałać na kilka sposobów.

Po pierwsze, prysznic. Ukoimy rozgrzaną słońcem skórę letnią wodą. Tak, letnią – zimna w połączeniu z oparzoną powierzchnią skóry może wywołać szok termiczny i zniszczyć wrażliwy, spieczony naskórek.

Po drugie, okłady. Złagodzimy ból i gorąco, przykładając chłodzące okłady. Mogą to być gotowe, specjalne okłady żelowe na oparzenia – takie możemy kupić w aptece. Ale możemy też sięgnąć po domowe sposoby i „obłożyć się” kefirem lub maślanką z lodówki, które nie tylko schłodzą skórę, ale także ją nawilżą.

Po trzecie, nawilżenie. Oparzona skóra to także skóra odwodniona, potrzebująca nawilżenia. Tu pomogą preparaty z alantoiną czy D-panthenolem, które mają właściwości kojące i przeciwzapalne, dobre będą także kremy czy żele z wyciągiem z aloesu.

jm

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jula #2044383 | 188.146.*.* 10 sie 2016 22:56

    mi pomógło maslo z oeparola essense, ono jest taki geste wiec fajnie mi pokrylo ramiona jak sie oparzylam, ulga od razu, do tego sie nie kleji wiec przez problemu moglam zalozyc cos na siebie i wyjsc z domu. po 2-3 dniach mi wszystko pieknie zbrazowialo ale oeparola nadal uzywam bo ladnie nawilza a dzieki temu skora mi sie bedzie mniej luszczyc i opalenizna tak szybko nie zejdzie :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. micha #2042100 | 83.23.*.* 7 sie 2016 11:28

    Jogurt naturalny abo maślanka są spoko na takie oparzenia, ale na dłuższąmetę wolę jednak jakiś porządny nawilżający balsam bo przecież nie będę dzień w dzień się jogurtem smarować :D na takie podbramkowe akcje mam balsam oeparol balance i jest genialny, lekki i szybko się wchłania więc nie mam nawet potem tłustych rąk.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ariel #2039860 | 188.212.*.* 4 sie 2016 05:12

    ja kupowałam w aptece prontosan. jakoś mnie w tym roku słonce chwyciło, nawet nie wiem kiedy, bo pogody niby nie było, słonce cały czas za chmurami a tu proszę, całe plecy czerwone, a wieczorem to ledwo wytrzymałam. bardzo dobry jest ten spray, ma taką żelowa konsystencję i pomaga, bo nie piecze tak mocno

    ! - + odpowiedz na ten komentarz