Smutek, który trwa zbyt długo. To może być depresja

2017-02-23 12:00:00 (ost. akt: 2017-02-23 12:24:42)
Smutek, który trwa zbyt długo. To może być depresja

Zdjęcie jest tylko ilustrajcą do tekstu

Autor zdjęcia: freestock.org

Smutek i przygnębienie odczuwa wiele osób. Gdy są krótkotrwałe, to nie ma powodów do zmartwień. Jednak, gdy objawy te trwają dłużej, mogą być oznakami depresji. Choroba ta dotyka coraz więcej osób. Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją.

Depresję trudno rozpoznać, bo objawy są różne u każdego pacjenta. Symptomem jest nie tylko bardzo złe samopoczucie, smutek i przygnębienie, ale również utrata zainteresowań i radości z życia. Zazwyczaj tym obawom towarzyszą zwolniony rytm życia, zaburzenia koncentracji i obniżona samoocena. Sen jest płytki i nie przynosi relaksu, a przyszłość maluje się w czarnych barwach.

Depresja może mieć podłoże biologiczne (endogenna) lub psychologiczne (egzogenna). Ta pierwsza może wynikać z zaburzeń w produkcji neuroprzekaźników takich, jak serotonina czy noradrenalina. W tym wypadku podłoże może mieć także genetyka. Osoby, u których w rodzinie depresja już występowała, są podatniejsze na nią.

Z kolei depresja egzogenna wynika z traumatycznych przeżyć, np. śmierć w rodzinie, rozwód czy choroba. Może występować również z każdą chorobą neurologiczną i chorobami somatycznymi, np. cukrzycą. Osoby te są podatne na infekcje, bo zaburzony jest ich układ odpornościowy.

WHO w kryteriach diagnostycznych podaje przykładowe objawy choroby. Wśród nich są obniżony nastrój, czyli depresja jako objaw, brak radości (anhedonia), brak energii (anergia), negatywna samoocena, poczucie winy, myśli i zachowania samobójcze, niesprawność intelektualna oraz zaburzenia aktywności, snu, apetytu i masy ciała.

Znaczenie ma także wygląd chorego. Mimika jest uboga, twarz ma smutny lub napięty wyraz, głos jest monotonny, a tempo mówienia spowolnione, podobnie ruchy ciała. Dodatkowo występują dolegliwości cielesne, takie jak bóle żołądkowo-jelitowe i bóle głowy, podbrzusza lub pleców, które u niektórych chorych mogą być dominujące.

Depresja ma również wiele odmian. Do najpopularniejszych rodzajów należą: depresja urojeniowa, depresja agitowana (lękowa), depresja z zahamowaniem (osłupienie depresyjne), depresja poschizofreniczna, depresja dwubiegunowa (maniakalno-depresyjna), depresja maskowana oraz dystymia, czyli depresja nerwicowa.

Leczenie depresji nie jest proste, bo choroba jest przewlekła i ma tendencje do nawrotów. Zazwyczaj stosuje się terapię farmakologiczną, ale efekty zauważyć można dopiero po 6 tygodniach, a u osób starszych nawet po 12 tygodniach. Do leczenia antydepresantami dodaje się indywidualnie dobraną psychoterapię. Jej efekty uzależnione są od sytuacji życiowej pacjenta. W najcięższych przypadkach lub w depresji lekoopornej wykorzystuje się także elektrowstrząsy, które przynoszą poprawę u około 80 proc. pacjentów.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że depresja dotyka 10 proc. populacji i jest czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym świata. Oznacza to, że na depresję choruje 350 mln ludzi na całym świecie. Co roku z jej powodu umiera około 800 tys. chorych. W Polsce na zaburzenia psychiczne cierpi 8 mln osób, a 1,5 mln z nich ma depresję. Szacuje się, że w 2020 r. choroba ta będzie drugim najpoważniejszym problemem zdrowotnym, zaraz po chorobach układu krążenia.

mos

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB