Groźny zespół przewlekłego zmęczenia

2018-02-11 06:00:00 (ost. akt: 2018-02-09 08:22:26)
Groźny zespół przewlekłego zmęczenia

Autor zdjęcia: Pixabay.com

Rano wstajesz z łóżka I już jesteś zmęczona. Nie masz na nic siły i nawet kilkudniowy wypoczynek nie przywraca ci energii? Objawy te, wbrew pozorom, mogą być spowodowane nie lenistwem, a zespołem przewlekłego zmęczenia.

Uczucie zmęczenia po długim wysiłku fizycznym lub umysłowym jest stanem najzupełniej normalnym. Jeśli jednak odpoczynek nie pomaga, a stan wyczerpania trwa nieprzerwanie przez kilka tygodni, nie należy tego lekceważyć.

Jeszcze kilkanaście lat temu zespół przewlekłego zmęczenia nazywano hipochondrią, dziś jest uznawany za jedną z chorób cywilizacyjnych. Zespół przewlekłego zmęczenia jest efektem nadmiernego tempa życia. W grupie najwyższego ryzyka są osoby w wieku 20-40 lat, częściej kobiety niż mężczyźni, osoby wypalone zawodowo, zajmujące stanowiska kierownicze lub pracujące po 12 godzin na dobę.

Narażeni są również ci, którzy biorą na siebie zbyt wiele obowiązków zawodowych. Głównym objawem choroby jest utrzymujące się przez dłuższy czas uczucie zmęczenia, połączone z dolegliwościami somatycznymi — alergią, chrypką, gorączką itp.

Dokładna przyczyna choroby nie jest do końca znana, jednak już wiadomo, że ma na nią wpływ styl życia, jakie prowadzimy. Większość chorych ma za sobą szybki awans na kierownicze stanowisko, co wiąże się z długotrwałym stresem. Aby sprostać zawodowym wymaganiom często sięgamy po różnego rodzaju wspomagacze — od kawy i napojów energetycznych po narkotyki, co pozwala przetrwać na pełnych obrotach kilka następnych godzin.

Po jakimś czasie organizm jest już tak przeciążony, że nie jest w stanie się regenerować. A im bardziej jesteśmy zmęczenie, tym szybciej łapiemy wszelkiego rodzaju infekcje. Organizm przemęcza się jeszcze bardziej, a błędne koło się zamyka.

Stany wyczerpania czy przygnębienia mogą być objawami wielu chorób. Trafną diagnozę postawi lekarz.


Aby zdiagnozować zespół przewlekłego zmęczenia, nie wystarczy sam wywiad lekarski. Stany wyczerpania czy przygnębienia mogą być bowiem objawami wielu chorób (zaburzeń tarczycy, depresji, zakażeń wirusowych). Na wstępie trzeba wykonać dodatkowe badania (morfologia, OB, stężenie glukozy i poziom hormonów). Dopiero po wykluczeniu innych schorzeń można postawić właściwą diagnozę. W zespole przewlekłego zmęczenia, oprócz leczenia farmakologicznego, pacjentowi zaleca się aktywność fizyczną i relaks.

W miarę możliwości trzeba unikać czynników mogących nasilać zmęczenie oraz stosować odpowiednią dietę. Jej nieodłącznym elementem powinna być, miedzy innymi, gorzka czekolada. Nie bagatelizujmy też żadnych infekcji. Nawet zwykłe przeziębienie, jeśli jest niewyleczone, mocno nadweręża nasz organizm.

Nie bagatelizuj problemu, jeśli występuje u ciebie co najmniej kilka z poniższych objawów: sen, który nie przynosi wypoczynku; pogłębiający się stan przygnębienia i apatii; bóle mięśni i stawów, nie wykazujące cech zapalnych; zaburzenia pamięci i problemy z koncentracją; bóle głowy, gardła, chrypka; problemy z zaśnięciem, budzenie się w nocy; niechęć do porannego wstania z łóżka; złe samopoczucie po wysiłku fizycznym. Kr

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Lila #2439698 | 95.171.*.* 13 lut 2018 21:42

    U mnie takie przewlekłe zmęczenie zaczęło się jesienią. Nie wiedziałam czy to przez stres związany ze zmianą pracy czy przez pogodę. Chyba przez jedno i drugie. Moja jak zawsze troskliwa babcia poleciła mi biovital tonik. Ona pije go już od dawna i jak się okazało jest odpowiedni nie tylko dla starszych osób. Dobrze dobrany skład wzmacnia organizm, też przy okazji różnych stresów. Ważne żeby stosować go według zaleceń.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. maja #2438269 | 94.254.*.* 11 lut 2018 19:47

    Jestem zdecydowanie za naturalnymi sposobami leczenia. Ogólnie preferuję środki oparte na naturalnych składnikach, choc tych coraz to mniej Za dużo mamy podawanych antybiotyków, dodatkowo są one w jedzeniu, Prawda taka, że jak tak dalej pójdzie, to gdy faktycznie będą potrzebne to nie zadziałają. A jak łatwo lekarze przepisują antybiotyki miałam przykład na sobie. Trądzik - miałam brac antybiotyki, stosowałąm maśc konopną uniwersalną Iserum aknea . Owszem dłużej to pewnie trwało, ale pozbyłam się go. Zapalenie oskrzeli, podobnie, antybiotyk. Ja leczyłam się syropem konopnym Z Rokitnikiem I herbatę konopną z maliną i liśćmi lipy Owszem miałam ten luksus,że mogłam 14 dni odpoczywać przy tym, ale antybiotyku nie brałam... polecam te produkty na konopiafarmacja pl

    ! - + odpowiedz na ten komentarz