Peruwiańska viagra

Tak nazywają andyjscy Indianie i mieszkańcy Peru roślinę o nazwie maca {Lepidium peruvianum}. Maca rośnie tylko w niektórych rejonach tego kraju na wysokości 3500 – 4450m n. p. m. w klimacie, w którym wiatry i niskie temperatury nie pozwalają na wegetację większości innych roślin.

Najbardziej bogaty w składniki potrzebne zarówno człowiekowi jak i zwierzętom, jest jej korzeń. Bulwiasty korzeń, kształtem przypominający naszego rodzimego buraka czy selera zawiera cenne białka, węglowodany, niezbędne aminokwasy oraz żelazo i wapń w ilościach większych niż zawierają nasze ziemniaki. W korzeniu maki znajdują się także witaminy i sole mineralne oraz kwasy tłuszczowe oleinowy, palmitynowy i linolenowy.

Oczywiście badacze składu korzenia maki wyizolowali znacznie więcej cennych składników tej rośliny, ale te, wyżej wymienione, stały się dostatecznym powodem, że uprawa tej rośliny stała się powszechna i ratowała Indian oraz ich zwierzęta przed śmiercią głodową. Na przestrzeni wieków Indianie odkryli wyjątkowo skuteczne działanie maki na system rozrodczy ludzi i zwierząt. Do dzisiaj Peruwiańczycy używają maki jako afrodyzjaku dla kobiet i mężczyzn i mówią o niej „Nasza Viagra”.

Kurację maką stosuje się u ludzi wyniszczonych i ciężko pracujących robotników. W Peru jada się świeżą makę na surowo albo gotowaną z mlekiem. Jest smaczna i przypomina w smaku cukierki toffi. Robi się z niej dżem i napój alkoholowy. Suszony korzeń maki zachowuje swoje lecznicze i odżywcze właściwości około 7 lat. Toteż może być kapsułkowany i rozpowszechniany w innych krajach.

Współczesna nauka znalazła zastosowanie maki w poprawianiu stanu ogólnego u chorych na nowotwory złośliwe, jako środek zwiększający siłę i rozwój mięśni u sportowców i zaliczyła ją do grupy adaptogenów czyli roślin, których działanie dostosowuje się do indywidualnych potrzeb danego organizmu. Okazało się, że systematyczne podawanie maki, już w kapsułkach, poprawia nawet wzrok i słabnący słuch.

Wysuszony i sproszkowany korzeń maki trafił do Polski około 2000 roku. Może nieco wcześniej. Początkowo sprowadzało się go z Londynu. Z biegiem lat zainteresowały się rośliną polskie placówki naukowe i maka stała się dostępna w polskiej firmie dystrybucyjnej. Obecnie jest w sprzedaży w czystej postaci, w kapsułkach z dodatkiem bioselenu i z komponentami witaminowymi dla seniorów i młodzieży oraz jako produkt doskonale zastępujący sportowcom anaboliki.

Z mojego doświadczenia wynika, że jest skuteczna. Makę kupują pacjenci w celu poprawienia kondycji seksualnej. Kupują sportowcy i kobiety w okresie menopauzy. Podawanie maki z witaminami w okresie intensywnego uczenia przed maturą skutecznie wydłuża czas uczenia i ułatwia pracę umysłową.

Leon Dobecki, aptekarz

Komentarze 0 pokaż wszystkie komentarze w serwisie Coś się źle wyświetla? Widzisz błąd? Zgłoś nam to!

Dodaj swój komentarz

Najwyżej oceniani

Anna Osłowska

Ocena: +31 (oddano 51 głosów)

Beata Bajor

Ocena: +5 (oddano 7 głosów)

Irena Petryna

Ocena: +3 (oddano 5 głosów)