Paula ma dopiero roczek, ale za sobą już bardzo poważną operację głowy. — Wszystko się udało, dziecko będzie rozwijało się prawidłowo — uspokaja dr Krzysztof Dowgierd z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego, który po raz pierwszy w Olsztynie przeprowadził kranioplastykę.
Dziewięć dni po tym, jak skończyła roczek, Paula z Mrągowa trafiła na stół operacyjny. W szpitalu dziecięcym lekarze przeprowadzili kranioplastykę, czyli operację plastyki czaszki. Operacja polegała na przecięciu przedwcześnie zrośniętych szwów łączących poszczególne kości. Gdyby nie to, mózg nie mógłby prawidłowo rosnąć.
— A to mogłoby mieć bardzo poważne skutki. Dziecko mogłoby mieć kłopoty rozwojowe. Dzięki operacji daliśmy Pauli szansę na prawidłowy rozwój — mówi dr Krzysztof Dowgierd, chirurg szczękowy ze szpitala dziecięcego w Olsztynie, który operował dziewczynkę. Pomagał mu dr Dawid Larysz, neurochirurg, który specjalnie na tę operację przyjechał z Katowic.
— Mówiąc w skrócie: podczas kranioplastyki znosi się pokrywę czaszki, tnie się na kawałki, modeluje i zespala — opowiada dr Dowgierd. W głowie Pauli są teraz specjalne płytki. Co ważne, nie trzeba będzie po raz kolejny operować, aby je wyjąć, bo po prostu się rozpuszczą.
Katarzyna Rolka, mamy Pauli, po operacji odetchnęła z ulgą. — Mieliśmy do wyboru Olsztyn albo Warszawę. Zdecydowaliśmy się na pomoc doktora Dowgierda za radą pediatry z Mrągowa, pod opieką której była córeczka. To była dobra decyzja — cieszy się.
Paula po operacji leżała na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. W sobotę ma trafić na chirurgię, a być może za tydzień wróci do domu.
Małgorzata Kundzicz
— A to mogłoby mieć bardzo poważne skutki. Dziecko mogłoby mieć kłopoty rozwojowe. Dzięki operacji daliśmy Pauli szansę na prawidłowy rozwój — mówi dr Krzysztof Dowgierd, chirurg szczękowy ze szpitala dziecięcego w Olsztynie, który operował dziewczynkę. Pomagał mu dr Dawid Larysz, neurochirurg, który specjalnie na tę operację przyjechał z Katowic.
— Mówiąc w skrócie: podczas kranioplastyki znosi się pokrywę czaszki, tnie się na kawałki, modeluje i zespala — opowiada dr Dowgierd. W głowie Pauli są teraz specjalne płytki. Co ważne, nie trzeba będzie po raz kolejny operować, aby je wyjąć, bo po prostu się rozpuszczą.
Katarzyna Rolka, mamy Pauli, po operacji odetchnęła z ulgą. — Mieliśmy do wyboru Olsztyn albo Warszawę. Zdecydowaliśmy się na pomoc doktora Dowgierda za radą pediatry z Mrągowa, pod opieką której była córeczka. To była dobra decyzja — cieszy się.
Paula po operacji leżała na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. W sobotę ma trafić na chirurgię, a być może za tydzień wróci do domu.
Małgorzata Kundzicz









Komentarze
5
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
ewa #662741 | 83.21.*.* 06-05-2012 17:36
gratulacje,pisano o tym przypadku w angorze,jeszcze raz gratulacje !!!!
!
odpowiedz na ten komentarz
raf #569890 | 80.55.*.* 22-02-2012 14:34
super Panowie! zdrowia Paulinko!
!
odpowiedz na ten komentarz
Ania #565173 | 46.77.*.* 19-02-2012 11:03
Wspaniałe jest to co zrobili ci lekarze!!Bardzo optymistyczna wiadomość-nie musimy szukać takich specjalistów gdzieś daleko bo mamy ich u siebie.
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
człowiek #564867 | 80.54.*.* 18-02-2012 22:07
to potwierdza ze mamy lekarzy dobrych specjalistów tylko nfz nie wspiera tego co dobre i potrzebne pacjentom. Życzę zdrowia dla Pauli.
Ocena komentarza: warty uwagi (2) !
odpowiedz na ten komentarz
Aga #563768 | 83.20.*.* 17-02-2012 19:45
Brawo!
Ocena komentarza: warty uwagi (2) !
odpowiedz na ten komentarz