Dyrektor ugiął się i da podwyżki

2010-03-13 00:00:00

Po dwóch tygodniach zakończył się spór lekarzy z dyrektorem Szpitala Psychiatrycznego w Olsztynie. Psychiatrzy wywalczyli podwyżkę i w poniedziałek wracają do pracy.

>>> Protest w szpitalu psychiatrycznym - zobacz film i zdjęcia!
>>> Połowa lekarzy odeszła ze szpitala psychiatrycznego
>>> Lekarze nie wrócili, a reszta załogi też chce podwyżek
>>> Lekarze nie wrócili, a reszta załogi też chce podwyżek

— Dostaną obiecane podwyżki, a ja będę miał odpowiednią ilość personelu — mówi Jan Citko, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie.

W piątek lekarze podpisali umowy z dyrektorem szpitala, a to oznacza, że od poniedziałku zaczną pracę na stanowiskach, z których odeszli z końcem lutego. Powodem rezygnacji z pracy 18 psychiatrów, czyli ponad połowy załogi lekarskiej placówki, były niesatysfakcjonujące zarobki, wynoszące ok. 3,4 tys. zł brutto.

— Od maja lekarze otrzymają podwyżkę o tysiąc złotych brutto. W przyszłym roku ich wynagrodzenia mają wzrosnąć o co najmniej tyle procent, o ile zwiększy się budżet NFZ — zapowiada dyrektor Citko. — Na tegoroczne podwyżki lekarze będą musieli zapracować. Bo pieniądze na nie będą pochodzić z kontraktu, który musimy wypracować w tym roku. A przecież odejście tak wielu lekarzy na dwa tygodnie spowodowały w szpitalu duże straty, które trzeba będzie nadrobić.

Pozostałe grupy zawodowe oznajmiły dyrektorowi, że jeśli da lekarzom podwyżkę, one też wystąpią z żądaniami płacowymi. "Wyrażamy — jako związek zawodowy — zaniepokojenie atmosferą i formą rozwiązania roszczeń płacowych grupy lekarzy. Związek stoi na stanowisku ochrony wszystkich grup zawodowych, biorąc pod uwagę również sytuację finansową naszego zakładu" — czytamy w piśmie, które w piątek przesłała nam komisja zakładowa NSZZ "Solidarność" ze szpitala psychiatrycznego.

AD
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.