Liczą się pierwsze minuty

2010-05-12 00:00:00

Na co dzień zdarza się nam być świadkami mniejszych bądź większych wypadków. Począwszy od drobnego skaleczenia aż po poważny wypadek samochodowy. Wielu z nas nie wie co zrobić w takiej sytuacji. Dlatego proponujemy Państwu przypomnienie zasad pierwszej pomocy przedmedycznej.

GDY DZWONIMY PO POMOC
Staramy się zwięźle i wyraźnie przedstawić fakty. po pierwsze podajemy miejsce - gdzie się znajdujemy, następnie mówimy
- czy pacjent oddycha
- czy chory doznał urazu czy nie.
Oto informacje, jakie należy przedstawić dyspozytorowi
- Dokładne miejsce zdarzenia
- Swoje nazwisko
- Numer telefonu z którego dzwonisz
- Ilość osób poszkodowanych
- Stan osób poszkodowanych
> Przytomny / nieprzytomny
> Oddycha / nie oddycha
- Powiedz co widzisz
> Np. Jedna osoba chodzi, druga leży w samochodzie
- O każdej zmianie sytuacji informuj dyspozytora
- Odpowiadaj na pytania dyspozytora
- Wykonuj jego polecenia
- Nie odkładaj słuchawki, dopóki dyspozytor Ci na to nie pozwoli
Pamiętajmy, abyśmy nigdy jako pierwsi się nie rozłączali !!!

Wspólnie z pracownikami Zakładu Wyszkolenia Specjalnego Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie: komisarzem Pawłem Jastrzębskim, aspirantami Robertem Bogdańskim i Rafałem Zawalniakiem oraz ratownikiem medycznym Grzegorzem Achremczykiem chcemy wprowdzić naszych Czytelników w podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy.

Musimy pamiętać, że to pierwsze minuty często decydują o życiu i zdrowiu poszkodowanych. Ważne jest abyśmy wiedzieli co robić gdy ktoś w pobliżu będzie potrzebował naszej pomocy. Nasz cykl rozpoczynamy od wyjaśnienia jak bezpiecznie podejść do osoby poszkodowanej i podjąć pierwsze czynności.

Bardzo często jesteśmy świadkami, jak jakiś człowiek leży na chodniku. Pamiętajmy, że nie każdy musi być pijany. Wielu ludzi cierpi na schorzenia, których efektem może być utrata przytomności. Wtedy minuty mogą decydować o życiu poszkodowanego.
Justyna Mahler-Piątkowska



Opis zdjęć i instruktaż postępowania opracowali komisarz Paweł Jastrzębski, aspiranci Robert Bogdański i Rafał Zawalniak oraz ratownik medyczny Grzegorz Achremczyk
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.